Ferie już się kończą... i minęły zdecydowanie za szybko. Myślałam, że odpocznę, nadrobię wszystkie zaległości, wyśpię się, przez większość czasu będę siedzieć w domu, czytać książki i grać na gitarze... No niestety, rzeczywistość jest brutalna. W domu praktycznie tylko śpię, wychodzę rano w wracam nie wcześniej niż o dwudziestej. I te dni są takie krótkie!
Dobra. Jutro mam ostatnią szansę, żeby zrobić to wszystko, co miałam do zrobienia w ferie, a w sobotę i niedzielę będę leżeć bezczynnie. O taaaak!
Tymczasem życzę miłych ferii tym, którzy jutro ostatni dzień idą do szkoły ;>
Dobra. Jutro mam ostatnią szansę, żeby zrobić to wszystko, co miałam do zrobienia w ferie, a w sobotę i niedzielę będę leżeć bezczynnie. O taaaak!
Tymczasem życzę miłych ferii tym, którzy jutro ostatni dzień idą do szkoły ;>
Tagi:
co u Alexx
09.02.2012 o godz. 20:21
komentuj (1)
Kurde, jak mnie tu długo nie było! Ale wreszcie mam czas, żeby coś napisać... No to po kolei.
U mnie już na szczęście ferie. Dobrze, że już się skończył ten semestr, bo śpiąc po 3-4 godziny dziennie za długo bym nie pożyła... Chociaż wiem, że i teraz na odpoczynek nie mam za bardzo co liczyć. Próby, zajęcia, kolejne próby, jakieś tam szkolenie, zakupy przed Londynem... Ale przynajmniej przez 2 tygodnie zero szkoły. Znaczy zero lekcji, bo w szkole i tak będę siedzieć. A od razu po feriach prawdopodobnie jeden z najgorszych tygodni w tym roku szkolnym: apel, który współorganizuję, koncert, który współorganizuję, dyskoteka walentynkowa, którą współorganizuję (wszystko jednego dnia), prezentacja projektu, potem konkurs, od którego zależy moje życie (albo przynajmniej moje stypendium), zakupy, pakowanie i próba uniknięcia śmierci. Potem cudny, miejmy nadzieję, tydzień w Londynie i znów harówka. I aby do świąt!
A tak poza tym to się chyba zakochałam. Widziałam go tylko parę razy, w sumie się nie znamy, ale co tam.
I dziś przyciemniłam troszkę włosy. Efektu praktycznie nie widać, ale zobaczymy jeszcze rano.
A od jutra będę ćwiczyć, żeby w lecie móc wreszcie pokazać się na plaży w stroju kąpielowym. I słodycze tylko od czasu do czasu. I zasada MŻ - mniej żreć.
To ja już lecę, trzymajcie się i trzymajcie za mnie kciuki, nara.
To jest tak śliczne, że nie mogę przestać słuchać. Mam już nuty, od jutra zaczynam ćwiczyć to grać na pianinie.
U mnie już na szczęście ferie. Dobrze, że już się skończył ten semestr, bo śpiąc po 3-4 godziny dziennie za długo bym nie pożyła... Chociaż wiem, że i teraz na odpoczynek nie mam za bardzo co liczyć. Próby, zajęcia, kolejne próby, jakieś tam szkolenie, zakupy przed Londynem... Ale przynajmniej przez 2 tygodnie zero szkoły. Znaczy zero lekcji, bo w szkole i tak będę siedzieć. A od razu po feriach prawdopodobnie jeden z najgorszych tygodni w tym roku szkolnym: apel, który współorganizuję, koncert, który współorganizuję, dyskoteka walentynkowa, którą współorganizuję (wszystko jednego dnia), prezentacja projektu, potem konkurs, od którego zależy moje życie (albo przynajmniej moje stypendium), zakupy, pakowanie i próba uniknięcia śmierci. Potem cudny, miejmy nadzieję, tydzień w Londynie i znów harówka. I aby do świąt!
A tak poza tym to się chyba zakochałam. Widziałam go tylko parę razy, w sumie się nie znamy, ale co tam.
I dziś przyciemniłam troszkę włosy. Efektu praktycznie nie widać, ale zobaczymy jeszcze rano.
A od jutra będę ćwiczyć, żeby w lecie móc wreszcie pokazać się na plaży w stroju kąpielowym. I słodycze tylko od czasu do czasu. I zasada MŻ - mniej żreć.
To ja już lecę, trzymajcie się i trzymajcie za mnie kciuki, nara.
To jest tak śliczne, że nie mogę przestać słuchać. Mam już nuty, od jutra zaczynam ćwiczyć to grać na pianinie.
Tagi:
co u Alexx
Rok się kończy, trzeba by jakąś notkę dodać...
No więc u mnie całkiem nieźle. To znaczy jeszcze żyję, wciąż mam te same praktycznie dylematy i dalej nic mi się nie chce robić... Ale taka już moja natura i chyba trzeba się z tym pogodzić.
Moja "działalność artystyczna" dalej się rozwija, wszystko jak najbardziej w porządku, już niedługo wracam znów do koncertów :D
Tymczasem już po świętach, a ja tylko siedzę w domu, czytam te dziesięć tysięcy książek, które wypożyczyłam z biblioteki i się obżeram. Jak ja kocham takie życie... Ale już niestety trzeba wrócić do rzeczywistości, pouzupełniać braki ze szkoły (a trochę tego jest, jak się na lekcje nie chodzi) i od jutra kończy mi się wolne, a zaczyna ciężka praca... i aby do ferii!
Spełnienia marzeń w Nowym Roku, jakbym już nic nie zdążyła napisać! ;>
Jestem w tym totalnie zakochana. Ten głos, no i oczywiście Jeff Beck... Cudnie.
No więc u mnie całkiem nieźle. To znaczy jeszcze żyję, wciąż mam te same praktycznie dylematy i dalej nic mi się nie chce robić... Ale taka już moja natura i chyba trzeba się z tym pogodzić.
Moja "działalność artystyczna" dalej się rozwija, wszystko jak najbardziej w porządku, już niedługo wracam znów do koncertów :D
Tymczasem już po świętach, a ja tylko siedzę w domu, czytam te dziesięć tysięcy książek, które wypożyczyłam z biblioteki i się obżeram. Jak ja kocham takie życie... Ale już niestety trzeba wrócić do rzeczywistości, pouzupełniać braki ze szkoły (a trochę tego jest, jak się na lekcje nie chodzi) i od jutra kończy mi się wolne, a zaczyna ciężka praca... i aby do ferii!
Spełnienia marzeń w Nowym Roku, jakbym już nic nie zdążyła napisać! ;>
Jestem w tym totalnie zakochana. Ten głos, no i oczywiście Jeff Beck... Cudnie.
Tagi:
co u Alexx
Ale ten czas szybko leci...
Wreszcie znalazłam chwilę, żeby cokolwiek napisać (chociaż i tak powinnam robić coś zupełnie innego). No to po kolei.
U mnie naprawdę DUŻO się pozmieniało. I to w najmniej spodziewanych okolicznościach... Jakoś przetrwałam ten bardzo pracowity czas i nawet nieźle się trzymam ;) Nie będę po kolei wszystkiego opisywać, bo i tak co to kogo interesuje.
To ja spadam!
I think I'm dumb or maybe just happy
Wreszcie znalazłam chwilę, żeby cokolwiek napisać (chociaż i tak powinnam robić coś zupełnie innego). No to po kolei.
U mnie naprawdę DUŻO się pozmieniało. I to w najmniej spodziewanych okolicznościach... Jakoś przetrwałam ten bardzo pracowity czas i nawet nieźle się trzymam ;) Nie będę po kolei wszystkiego opisywać, bo i tak co to kogo interesuje.
To ja spadam!
I think I'm dumb or maybe just happy
Tagi:
co u Alexx
Witam .
Z powodu braku czasu na jakiś czas zawieszam bloga. Jak trochę ogarnę wszystkie sprawy, które mam do załatwienia, to napiszę, jeśli będę naprawdę baaardzo zajęta, to do zobaczenia w grudniu.
Z powodu braku czasu na jakiś czas zawieszam bloga. Jak trochę ogarnę wszystkie sprawy, które mam do załatwienia, to napiszę, jeśli będę naprawdę baaardzo zajęta, to do zobaczenia w grudniu.
Tagi:
info
Hej!
Troszkę się zaniedbałam z pisaniem. To dlatego chyba, że byłam zbyt zajęta nicnierobieniem. To teraz krótko, co się u mnie działo:
SOBOTA
Szkoła, potem robienie tego przeklętego projektu edukacyjnego z dziewczynami. W sumie to mało co zrobiłyśmy, bo przez większość czasu jadłyśmy pizzę i ciastka, ja bawiłam się z kotem, ktoś tam z psem, reszta śpiewała... No i taka robota z nami. Do tego trochę źle się czułam, zresztą nie ja sama.
NIEDZIELA
Jak już postanowiłam wstać z łóżka, to poczytałam sobie trochę, posłuchałam radia, poszłam do kościoła i pograłam na gitarze. I jakoś tak minął dzień.
DZISIAJ
Przede wszystkim, ograniczyłam poranną drzemkę po wyłączeniu budzika do 20 minut! Ale to tylko dlatego, że mama mi kazała wstawać. W szkole było całkiem całkiem, mieliśmy rano warsztaty i potem tylko 4 lekcje plus zebranie samorządu. Już prawie odrobiłam lekcje, zaraz lecę na gitarę.
To do jutra ;)
Troszkę się zaniedbałam z pisaniem. To dlatego chyba, że byłam zbyt zajęta nicnierobieniem. To teraz krótko, co się u mnie działo:
SOBOTA
Szkoła, potem robienie tego przeklętego projektu edukacyjnego z dziewczynami. W sumie to mało co zrobiłyśmy, bo przez większość czasu jadłyśmy pizzę i ciastka, ja bawiłam się z kotem, ktoś tam z psem, reszta śpiewała... No i taka robota z nami. Do tego trochę źle się czułam, zresztą nie ja sama.
NIEDZIELA
Jak już postanowiłam wstać z łóżka, to poczytałam sobie trochę, posłuchałam radia, poszłam do kościoła i pograłam na gitarze. I jakoś tak minął dzień.
DZISIAJ
Przede wszystkim, ograniczyłam poranną drzemkę po wyłączeniu budzika do 20 minut! Ale to tylko dlatego, że mama mi kazała wstawać. W szkole było całkiem całkiem, mieliśmy rano warsztaty i potem tylko 4 lekcje plus zebranie samorządu. Już prawie odrobiłam lekcje, zaraz lecę na gitarę.
To do jutra ;)
Tagi:
co u Alexx
Witam!
Dziś się wyspałam za wszystkie czasy. Wstałam o ósmej i potem jeszcze z pół godziny leżałam w łóżku. Potem się ubrałam, zjadłam śniadanie i poleciałam do kościoła, bo jestem w poczcie sztandarowym naszej szkoły. Najpierw było przedstawienie, potem msza i przemarsz przez całe miasto aż do centrum, składanie wieńców i przemówienia. Tylko dlaczego musiałam założyć baleriny?! No może dlatego, że nie mam żadnych innych eleganckich butów... Rękawiczek też oczywiście nie wzięłam. Po powrocie do domu nie czułam ani trochę rąk i stóp, ale czasem przecież można trochę pocierpieć ;) Kolega powiedział, że i tak chyba najlepiej ze wszystkich to znoszę, bo oprócz tego, że było baaardzo zimno, to nie przeszkadzało mi nic. Ale ogólnie wesoło było. Praktycznie przez cały przemarsz gadaliśmy i się śmialiśmy...
Wróciłam przed czternastą i ani się obejrzałam, a już czwarta... A mam jeszcze mnóstwo rzeczy do roboty. No to lecę odrabiać lekcje i się trochę pouczyć.
Dziś się wyspałam za wszystkie czasy. Wstałam o ósmej i potem jeszcze z pół godziny leżałam w łóżku. Potem się ubrałam, zjadłam śniadanie i poleciałam do kościoła, bo jestem w poczcie sztandarowym naszej szkoły. Najpierw było przedstawienie, potem msza i przemarsz przez całe miasto aż do centrum, składanie wieńców i przemówienia. Tylko dlaczego musiałam założyć baleriny?! No może dlatego, że nie mam żadnych innych eleganckich butów... Rękawiczek też oczywiście nie wzięłam. Po powrocie do domu nie czułam ani trochę rąk i stóp, ale czasem przecież można trochę pocierpieć ;) Kolega powiedział, że i tak chyba najlepiej ze wszystkich to znoszę, bo oprócz tego, że było baaardzo zimno, to nie przeszkadzało mi nic. Ale ogólnie wesoło było. Praktycznie przez cały przemarsz gadaliśmy i się śmialiśmy...
Wróciłam przed czternastą i ani się obejrzałam, a już czwarta... A mam jeszcze mnóstwo rzeczy do roboty. No to lecę odrabiać lekcje i się trochę pouczyć.
Tagi:
co u Alexx
Heloł.
Znowu jakiś taki dziwny dzień... Ale po kolei. Rano było przedstawienie i było całkiem fajnie, chociaż nikt nie przyszedł na próbę wtedy, kiedy trzeba było i przez większość czasu wszyscy latali zdezorientowani (swoją drogą, bardziej to przypominało jakiś film katastroficzny niż próbę na akademię...). Ale wyszło nieźle, panie były z nas dumne, babka od wosu się nawet popłakała...
Niestety, dobre szybko się skończyło. Zwolnili nas tylko z 3 godzin, więc ledwo się zdążyliśmy poprzebierać i wrócić na lekcje. Mianowicie na polski. Nasza wychówa już przeszłą samą siebie... A potem było jeszcze gorzej.
Ale już mi się trochę humor poprawił. To do jutra ;)
Znowu jakiś taki dziwny dzień... Ale po kolei. Rano było przedstawienie i było całkiem fajnie, chociaż nikt nie przyszedł na próbę wtedy, kiedy trzeba było i przez większość czasu wszyscy latali zdezorientowani (swoją drogą, bardziej to przypominało jakiś film katastroficzny niż próbę na akademię...). Ale wyszło nieźle, panie były z nas dumne, babka od wosu się nawet popłakała...
Niestety, dobre szybko się skończyło. Zwolnili nas tylko z 3 godzin, więc ledwo się zdążyliśmy poprzebierać i wrócić na lekcje. Mianowicie na polski. Nasza wychówa już przeszłą samą siebie... A potem było jeszcze gorzej.
Ale już mi się trochę humor poprawił. To do jutra ;)
Tagi:
co u Alexx
Witam.
Dzisiejszy dzień nie najlepiej mi minął. W szkole same nudy, lekcje strasznie się dłużą i do tego ta pogoda... W dodatku nie mogę spać i źle się czuję. Ogólnie ten cały tydzień jakiś taki dziwny...
Ale mam nadzieję, że jutro będzie lepiej. Mamy akademię na 11 listopada i oczywiście biorę udział. Mamy być w szkole przed ósmą na rozśpiewkę, ale pewnie i tak się nie wyrobię (ale na pewno nie będę w tym "niewyrabianiu się" sama). Potem mamy jeszcze próbę ostateczną no i występ, a w sumie dwa. Na szczęście nie mam tremy i nie będę miała (oby!). Bardziej stresowałabym się na miejscu mojego kolegi, który ma... hmmm, ciekawą rolę. Ogólnie to będzie miazga ;d
A teraz lecę do szkoły (po raz trzeci dzisiaj) i potem pewnie nie będę miała już na nic siły. A jeszcze lekcje... Oby nas zwolnili ze wszystkich, albo przynajmniej z prawie wszystkich!
Tekst jest świetny, pasuje mi idealnie.
Dzisiejszy dzień nie najlepiej mi minął. W szkole same nudy, lekcje strasznie się dłużą i do tego ta pogoda... W dodatku nie mogę spać i źle się czuję. Ogólnie ten cały tydzień jakiś taki dziwny...
Ale mam nadzieję, że jutro będzie lepiej. Mamy akademię na 11 listopada i oczywiście biorę udział. Mamy być w szkole przed ósmą na rozśpiewkę, ale pewnie i tak się nie wyrobię (ale na pewno nie będę w tym "niewyrabianiu się" sama). Potem mamy jeszcze próbę ostateczną no i występ, a w sumie dwa. Na szczęście nie mam tremy i nie będę miała (oby!). Bardziej stresowałabym się na miejscu mojego kolegi, który ma... hmmm, ciekawą rolę. Ogólnie to będzie miazga ;d
A teraz lecę do szkoły (po raz trzeci dzisiaj) i potem pewnie nie będę miała już na nic siły. A jeszcze lekcje... Oby nas zwolnili ze wszystkich, albo przynajmniej z prawie wszystkich!
Tekst jest świetny, pasuje mi idealnie.
Tagi:
co u Alexx
Siemanko ;d
Dziś kolejne spóźnienie do dziennika, ale i tak przyszłam jako jedna z pierwszych osób (tak, ponad połowa klasy się spóźniła). Dzień ogólnie minął mi jakoś tak dziwnie. Lekcje mi się straaasznie dłużyły, chociaż miałam dzisiaj tylko sześć godzin, w tym dwa zastępstwa. Po szkole próba generalna przed czwartkiem. Wesoło było. Dowiedziałam się, że wyglądam jak dziewczynka z "The Ring". :D
No i chyba tyle, bo jeszcze muszę napisać przemówienie, a wyjątkowo nie mam dziś weny... Pa!
A dzisiaj Slash dla odmiany. ;)
Dziś kolejne spóźnienie do dziennika, ale i tak przyszłam jako jedna z pierwszych osób (tak, ponad połowa klasy się spóźniła). Dzień ogólnie minął mi jakoś tak dziwnie. Lekcje mi się straaasznie dłużyły, chociaż miałam dzisiaj tylko sześć godzin, w tym dwa zastępstwa. Po szkole próba generalna przed czwartkiem. Wesoło było. Dowiedziałam się, że wyglądam jak dziewczynka z "The Ring". :D
No i chyba tyle, bo jeszcze muszę napisać przemówienie, a wyjątkowo nie mam dziś weny... Pa!
A dzisiaj Slash dla odmiany. ;)
Tagi:
co u Alexx
Witam, witam ;)
Wczoraj na urodzinach było świetnie. Gadałyśmy, oglądałyśmy telewizję, a potem zrobiłyśmy ognisko i piekłyśmy chleb i pianki ;p
Dzisiaj wstałam dość późno. Ale umyłam się, ubrałam i odrobiłam lekcje. Potem poszłam do kościoła i na spotkanie. A teraz siedzę sobie i coś tam rysuję. Muszę jeszcze nauczyć się na sprawdzian z geografii i napisać przemówienie. Jak za 5 minut wyłączę komputer, to się wyrobię... Ale pewnie nie wyłączę. No to pa!
PS. Brawo, już ponad 1000 wyświetleń! Dziękuję!
Uwielbiam!
Wczoraj na urodzinach było świetnie. Gadałyśmy, oglądałyśmy telewizję, a potem zrobiłyśmy ognisko i piekłyśmy chleb i pianki ;p
Dzisiaj wstałam dość późno. Ale umyłam się, ubrałam i odrobiłam lekcje. Potem poszłam do kościoła i na spotkanie. A teraz siedzę sobie i coś tam rysuję. Muszę jeszcze nauczyć się na sprawdzian z geografii i napisać przemówienie. Jak za 5 minut wyłączę komputer, to się wyrobię... Ale pewnie nie wyłączę. No to pa!
PS. Brawo, już ponad 1000 wyświetleń! Dziękuję!
Uwielbiam!
Tagi:
co u Alexx
Hello ;)
Jakże piękny dzień dziś mamy! U mnie od rana słońce świeci, ciepło jest... Nie mam czasu za bardzo, zaraz lecę do koleżanki. Papapa!
PS. To już 20. wpis! Nie sądziłam, że do tylu dotrwam :)
<3
Jakże piękny dzień dziś mamy! U mnie od rana słońce świeci, ciepło jest... Nie mam czasu za bardzo, zaraz lecę do koleżanki. Papapa!
PS. To już 20. wpis! Nie sądziłam, że do tylu dotrwam :)
<3
Tagi:
co u Alexx
Siemanko ;d
Ostatnio nie pisałam, bo jakoś nie miałam czasu... Dość intensywnie spędziłam te trzy dni. W szkole - jak to w szkole - standard. Dzisiaj, niestety, spóźniłam się na lekcje, chociaż obiecałam sobie, że nie będę w tym roku miała żadnych spóźnień. Ale dziewczyny mnie zagadały, to nie moja wina! Tak więc spóźniłyśmy się w cztery, plus jeszcze chłopaki. Później byłam na sejmiku. Poszliśmy na cmentarz, potem było jakieś przedstawienie i mały poczęstunek. Fajnie tak spotkać tylu znajomych z innych szkół, pogadać trochę, zobaczyć, jak bardzo się niektórzy zmienili...
Po sejmiku poleciałam prosto do szkoły na próbę (akurat zdążyłam), potem na pierwszy piątek i na gitarę.
Jutro rano lecę do szkoły, a potem do koleżanki na urodziny, więc nie wiem, czy zdążę cokolwiek napisać. Trzymajcie się!
:)
Ostatnio nie pisałam, bo jakoś nie miałam czasu... Dość intensywnie spędziłam te trzy dni. W szkole - jak to w szkole - standard. Dzisiaj, niestety, spóźniłam się na lekcje, chociaż obiecałam sobie, że nie będę w tym roku miała żadnych spóźnień. Ale dziewczyny mnie zagadały, to nie moja wina! Tak więc spóźniłyśmy się w cztery, plus jeszcze chłopaki. Później byłam na sejmiku. Poszliśmy na cmentarz, potem było jakieś przedstawienie i mały poczęstunek. Fajnie tak spotkać tylu znajomych z innych szkół, pogadać trochę, zobaczyć, jak bardzo się niektórzy zmienili...
Po sejmiku poleciałam prosto do szkoły na próbę (akurat zdążyłam), potem na pierwszy piątek i na gitarę.
Jutro rano lecę do szkoły, a potem do koleżanki na urodziny, więc nie wiem, czy zdążę cokolwiek napisać. Trzymajcie się!
:)
Tagi:
co u Alexx
Witam.
Dziś wstałam bardzo rano, bo jechaliśmy na mszę na cmentarzu. Musiałam się wyrobić do jedenastej, w tym zabrać ze sobą babcię, która mieszka jakieś 20 km od nas i dojechać na miejsce oddalone o jakieś 15 km, bo stamtąd pochodzi moja rodzina i tam się wychowałam. Spotkałam sporo znajomych osób - nie tylko rodzinę, ale też kolegów ze szkoły i nawet nauczycieli. Potem pojechałam na mszę na drugi cmentarz, odwieźliśmy babcię do domu i wieczorem pojechaliśmy na jeszcze jeden cmentarz. Teraz posiedzę chwilę na kompie, poudzielam porad miłosno-życiowych przyjaciółce i obejrzę "Przepis na życie". Potem spać, bo jutro do szkoły...
Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam chodzić po cmentarzu, gdy jest już ciemno. Groby rozświetlone zniczami wyglądają wtedy nieziemsko. Wtedy też można poczuć specyficzny nastrój Święta Zmarłych. Chodzenie wzdłuż alejek, patrzenie na groby ludzi i daty urodzin oraz śmierci zmuszają do przemyśleń nad przemijaniem. Często zastanawiam się, jacy byli ludzie, na których mogiły patrzę. I mam świadomość tego, że o mnie za jakiś czas pewnie też ktoś tak będzie rozmyślał.
Poruszyło mnie też dzisiejsze kazanie księdza, który pracuje w hospicjum, gdzie na co dzień spotyka się ze śmiercią. Mówił o tym, jak to ludzie tuż przed odejściem twierdzą, że widzą zmarłych rodziców, rodzeństwo, dzieci lub nawet samą śmierć (a może raczej jej uosobienie, kto wie?). Podobne historie opowiadała mi moja mama, która pracuje w szpitalu. Wspominała kiedyś o mężczyźnie, który w środku nocy przyszedł do pomieszczenia, w którym była moja mama, gdyż słyszał jakiś głos, który wołał go po imieniu (a tak naprawdę nikt więcej tego nie słyszał). Dziwne, prawda?
No, kończę już moje rozmyślania. Piosenka na dziś:
Dziś wstałam bardzo rano, bo jechaliśmy na mszę na cmentarzu. Musiałam się wyrobić do jedenastej, w tym zabrać ze sobą babcię, która mieszka jakieś 20 km od nas i dojechać na miejsce oddalone o jakieś 15 km, bo stamtąd pochodzi moja rodzina i tam się wychowałam. Spotkałam sporo znajomych osób - nie tylko rodzinę, ale też kolegów ze szkoły i nawet nauczycieli. Potem pojechałam na mszę na drugi cmentarz, odwieźliśmy babcię do domu i wieczorem pojechaliśmy na jeszcze jeden cmentarz. Teraz posiedzę chwilę na kompie, poudzielam porad miłosno-życiowych przyjaciółce i obejrzę "Przepis na życie". Potem spać, bo jutro do szkoły...
Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam chodzić po cmentarzu, gdy jest już ciemno. Groby rozświetlone zniczami wyglądają wtedy nieziemsko. Wtedy też można poczuć specyficzny nastrój Święta Zmarłych. Chodzenie wzdłuż alejek, patrzenie na groby ludzi i daty urodzin oraz śmierci zmuszają do przemyśleń nad przemijaniem. Często zastanawiam się, jacy byli ludzie, na których mogiły patrzę. I mam świadomość tego, że o mnie za jakiś czas pewnie też ktoś tak będzie rozmyślał.
Poruszyło mnie też dzisiejsze kazanie księdza, który pracuje w hospicjum, gdzie na co dzień spotyka się ze śmiercią. Mówił o tym, jak to ludzie tuż przed odejściem twierdzą, że widzą zmarłych rodziców, rodzeństwo, dzieci lub nawet samą śmierć (a może raczej jej uosobienie, kto wie?). Podobne historie opowiadała mi moja mama, która pracuje w szpitalu. Wspominała kiedyś o mężczyźnie, który w środku nocy przyszedł do pomieszczenia, w którym była moja mama, gdyż słyszał jakiś głos, który wołał go po imieniu (a tak naprawdę nikt więcej tego nie słyszał). Dziwne, prawda?
No, kończę już moje rozmyślania. Piosenka na dziś:
Tagi:
przemyślenia Alexx
Dobry wieczór ;)
Dziś przez cały dzień leniuchowałam. Łaziłam bez celu po domu, jadłam ciasto i słuchałam muzyki, przy tym oczywiście śpiewając ;d
Cały czas wszyscy wyganiają mnie z komputera, ledwo się dopchałam, może później coś dopiszę. Tymczasem tyle na dzisiaj, pa!
Cały dzień to sobie śpiewam i mam zaciesz ogromny ;p
Dziś przez cały dzień leniuchowałam. Łaziłam bez celu po domu, jadłam ciasto i słuchałam muzyki, przy tym oczywiście śpiewając ;d
Cały czas wszyscy wyganiają mnie z komputera, ledwo się dopchałam, może później coś dopiszę. Tymczasem tyle na dzisiaj, pa!
Cały dzień to sobie śpiewam i mam zaciesz ogromny ;p
Tagi:
co u Alexx
Mam trochę czasu, co nie zdarza się za często, więc dziś pokuszę się o napisanie jeszcze jednej notki. Będzie o mnie.
Jak już wiecie, mam 15 lat. Jeśli chodzi o wygląd - nie pytajcie, czy jestem ładna, bo i tak moja ocena będzie subiektywna. Mianowicie, ludzie mówią, że tak, ale ja twierdzę inaczej, jak się domyślaliście. To znaczy, nie uważam się za piękność.
Mam długie prawie do pasa, lekko kręcone, brązowe włosy. Właściwie to taki czekoladowy brąz. Mam oliwkową karnację i duże, szare oczy. Rzęsy długie i zawsze wytuszowane. Ostry podbródek i pyzate policzki, szczególnie, gdy się uśmiecham. Jestem dość wysoka i nie za gruba, nie za chuda.
Co do charakteru, to niektórym mogę wydawać się nudna. Na pierwszy rzut oka jestem bardzo nieśmiała i zamknięta w sobie. To trochę prawda. Ale przy osobach, które znam dłużej, otwieram się. Zawsze mogę kogoś wysłuchać i doradzić. Wielu osobom pomagam w lekcjach i tłumaczę to, czego nie rozumieją. Mam raczej dobre oceny ze wszystkich przedmiotów, oczywiście pomijając WF, za którym nie przepadam, ale i tak jakoś zawsze udaje mi się wybić na piątkę. Gram na gitarze praktycznie od dziesiątego roku życia i uwielbiam to. Gram też trochę na pianinie, ale w przyszłości chciałabym poszerzyć swoje umiejętności o jeszcze jakieś inne instrumenty ;)
Jestem wytrwała i cierpliwa. Nie przejmuję się porażkami, wręcz przeciwnie - mobilizują mnie one do dalszej, ciężkiej pracy. Z rodziną nie mam najlepszych kontaktów, najlepiej się dogaduję z siostrą.
Kocham muzykę i sztukę. To najpiękniejsze sposoby wyrażania uczuć, gdy słowa to za mało. W muzyce nie ograniczam się do jednego gatunku. słucham praktycznie wszystkiego oprócz disco polo, kiczowatego popu itp. Bardzo lubię muzykę klasyczną (szczególnie Chopina), rock, metal, jazz, soul, blues...
Myślę, że tyle wystarczy. Jak jeszczce coś sobie przypomnę, to napiszę. ;)
Fenomenalny głos. Mogę słuchać godzinami...
Jak już wiecie, mam 15 lat. Jeśli chodzi o wygląd - nie pytajcie, czy jestem ładna, bo i tak moja ocena będzie subiektywna. Mianowicie, ludzie mówią, że tak, ale ja twierdzę inaczej, jak się domyślaliście. To znaczy, nie uważam się za piękność.
Mam długie prawie do pasa, lekko kręcone, brązowe włosy. Właściwie to taki czekoladowy brąz. Mam oliwkową karnację i duże, szare oczy. Rzęsy długie i zawsze wytuszowane. Ostry podbródek i pyzate policzki, szczególnie, gdy się uśmiecham. Jestem dość wysoka i nie za gruba, nie za chuda.
Co do charakteru, to niektórym mogę wydawać się nudna. Na pierwszy rzut oka jestem bardzo nieśmiała i zamknięta w sobie. To trochę prawda. Ale przy osobach, które znam dłużej, otwieram się. Zawsze mogę kogoś wysłuchać i doradzić. Wielu osobom pomagam w lekcjach i tłumaczę to, czego nie rozumieją. Mam raczej dobre oceny ze wszystkich przedmiotów, oczywiście pomijając WF, za którym nie przepadam, ale i tak jakoś zawsze udaje mi się wybić na piątkę. Gram na gitarze praktycznie od dziesiątego roku życia i uwielbiam to. Gram też trochę na pianinie, ale w przyszłości chciałabym poszerzyć swoje umiejętności o jeszcze jakieś inne instrumenty ;)
Jestem wytrwała i cierpliwa. Nie przejmuję się porażkami, wręcz przeciwnie - mobilizują mnie one do dalszej, ciężkiej pracy. Z rodziną nie mam najlepszych kontaktów, najlepiej się dogaduję z siostrą.
Kocham muzykę i sztukę. To najpiękniejsze sposoby wyrażania uczuć, gdy słowa to za mało. W muzyce nie ograniczam się do jednego gatunku. słucham praktycznie wszystkiego oprócz disco polo, kiczowatego popu itp. Bardzo lubię muzykę klasyczną (szczególnie Chopina), rock, metal, jazz, soul, blues...
Myślę, że tyle wystarczy. Jak jeszczce coś sobie przypomnę, to napiszę. ;)
Fenomenalny głos. Mogę słuchać godzinami...
Tagi:
świat Alexx
Hej wszystkim ;)
Wczoraj nie pisałam, bo po prostu nie miałam czasu. Rano poszłam zajęcia, ale ostatniej lekcji nie było, bo pani jest chora, więc skończyłam po dziesiątej. I nareszcie (prawie) wolna sobota!
Pojechałam więc do wujka na wieś, bo nie byłam u niego ze dwa miesiące. Tam oczywiście pobawiłam się trochę z moimi kotami (które ze względów higienicznych i zdrowotnych nie mieszkają u mnie w domu...), poczytałam książki, pograłam na gitarze i ogólnie całkiem miło spędziłam czas. Później poszłam na cmentarz trochę posprzątać na grobach.
Wróciłam koło siódmej. Obejrzałam Mam Talent i kawałek jakiegoś filmu i poszłam spać, uradowana, że śpimy godzinę dłużej ;)
Dzisiaj odrobiłam lekcje, zaraz zjem obiad i pędzę do kościoła. Planów na później jeszcze nie mam.
Uwielbiam...
Wczoraj nie pisałam, bo po prostu nie miałam czasu. Rano poszłam zajęcia, ale ostatniej lekcji nie było, bo pani jest chora, więc skończyłam po dziesiątej. I nareszcie (prawie) wolna sobota!
Pojechałam więc do wujka na wieś, bo nie byłam u niego ze dwa miesiące. Tam oczywiście pobawiłam się trochę z moimi kotami (które ze względów higienicznych i zdrowotnych nie mieszkają u mnie w domu...), poczytałam książki, pograłam na gitarze i ogólnie całkiem miło spędziłam czas. Później poszłam na cmentarz trochę posprzątać na grobach.
Wróciłam koło siódmej. Obejrzałam Mam Talent i kawałek jakiegoś filmu i poszłam spać, uradowana, że śpimy godzinę dłużej ;)
Dzisiaj odrobiłam lekcje, zaraz zjem obiad i pędzę do kościoła. Planów na później jeszcze nie mam.
Uwielbiam...
Tagi:
co u Alexx
Siemaneczko :)
Dzień mi minął całkiem miło. Mieliśmy raczej luźne lekcje, prawie wszystkie przegadaliśmy z nauczycielami, pytając o rzeczy kompletnie niezwiązane z tematem lekcji :) I nawet mało nam zadali na weekend, tylko przeczytać lekturę i porobić jakieś tam łatwe ćwiczenia.
Po lekcjach mieliśmy próbę na 11 listopada. Na szczęście wszyscy umieją już na pamięć swoje kwestie i szybko skończyliśmy. Potem wróciłam do domu i siedzę sobie bezczynnie, tzn. przeglądam kwejka, siedzę na fejsie, słucham muzyki... Jak zwykle ;d
Właśnie się zorientowałam, że już długi weekend... Trzeba by wreszcie zrobić coś pożytecznego! Muszę poćwiczyć utwory na koncert i pouczyć się na jakieś tam konkursy.
No, ale na dzisiaj koniec. Wyłączam komputer, idę pograć na pianinie! Do widzenia.
Happy birthday, Metallica!
- Ej, naucz ją coś grać. - Ale co? - 'Seek And Destroy'!
Dzień mi minął całkiem miło. Mieliśmy raczej luźne lekcje, prawie wszystkie przegadaliśmy z nauczycielami, pytając o rzeczy kompletnie niezwiązane z tematem lekcji :) I nawet mało nam zadali na weekend, tylko przeczytać lekturę i porobić jakieś tam łatwe ćwiczenia.
Po lekcjach mieliśmy próbę na 11 listopada. Na szczęście wszyscy umieją już na pamięć swoje kwestie i szybko skończyliśmy. Potem wróciłam do domu i siedzę sobie bezczynnie, tzn. przeglądam kwejka, siedzę na fejsie, słucham muzyki... Jak zwykle ;d
Właśnie się zorientowałam, że już długi weekend... Trzeba by wreszcie zrobić coś pożytecznego! Muszę poćwiczyć utwory na koncert i pouczyć się na jakieś tam konkursy.
No, ale na dzisiaj koniec. Wyłączam komputer, idę pograć na pianinie! Do widzenia.
Happy birthday, Metallica!
- Ej, naucz ją coś grać. - Ale co? - 'Seek And Destroy'!
Tagi:
co u Alexx
Witam!
U mnie wszystko w porządku. Rano zaspałabym do szkoły, gdybym nagle się nie obudziła, bo wstałam, wyłączyłam budzik i poszłam dalej spać, jak to ja :D Ale na szczęście dotarłam na czas. W szkole nic specjalnego, zwykły dzień.
Nie mam kompletnie weny, idę spać ;p
:)
U mnie wszystko w porządku. Rano zaspałabym do szkoły, gdybym nagle się nie obudziła, bo wstałam, wyłączyłam budzik i poszłam dalej spać, jak to ja :D Ale na szczęście dotarłam na czas. W szkole nic specjalnego, zwykły dzień.
Nie mam kompletnie weny, idę spać ;p
:)
Tagi:
co u Alexx


